Uprawa lotosu

Uprawa lotosu w Polsce

Chociaż lotosy kojarzą się z ciepłym, tropikalnym klimatem, ich obszar występowania rozciąga się daleko na północ, sięgając syberyjskiego Dalekiego Wschodu w Azji i Wielkich Jezior w Ameryce. Przy zapewnieniu odpowiednich warunków, takich jak dobrze nasłonecznione stanowisko, żyzne podłoże oraz ochrona przed niskimi temperaturami, możliwa jest ich owocna uprawa również w Polsce.

Stanowisko

Lotosy najlepiej rosną w pełnym słońcu, dlatego warto wybrać dla nich miejsce, które zapewni co najmniej 5 godzin bezpośredniego światła słonecznego dziennie. Idealne stanowisko będzie także osłonięte przed wiatrem. Optymalna temperatura dla lotosów mieści się w granicach 25-30°C – wyższe temperatury wbrew pozorom nie przyczynią się do lepszego wzrostu!

Najlepszym miejscem do uprawy lotosów jest słoneczna szklarnia lub tunel foliowy, gdzie rośliny rozwijają się szybciej i osiągają większe rozmiary. Można również ograniczyć pobyt lotosów w szklarni do wiosny, a później przenieść je na zewnątrz lub do oczka wodnego.

Uprawa lotosów na świeżym powietrzu bez szklarni jest również możliwa, choć rośliny mogą być mniejsze i kwitnąć nieco później.

Do maja należy chronić rozwijające się rośliny przed przymrozkami, które mogą bardzo zaszkodzić młodym sadzonkom.

Do uprawy lotosów idealnie sprawdzają się kastry i wiadra budowlane z tworzywa sztucznego. Są one wytrzymałe, ich czarny kolor pozwala na szybsze nagrzewanie się w słońcu, co sprzyja rozwojowi roślin, a także oferują odpowiednią pojemność. W zależności od odmiany powinna ona wynosić od kilku do nawet 90 litrów.

Kwitnące lotosy uprawiane w szklarni

Podłoże i sadzenie

Lotosy, jako bardzo żarłoczne rośliny, potrzebują żyznego podłoża. Najlepiej, aby ziemia była wolna od frakcji organicznej, która mogłyby unosić się na powierzchni wody. Doskonałą bazą jest ziemia ogrodowa z kretowisk. Nasza ziemia jest bardzo przepuszczalna i piaszczysta, dlatego dodajemy glinę aby stała się bardziej zwarta. Zazwyczaj wypełniamy pojemniki podłożem do 1/2–2/3 ich wysokości, pozostawiając miejsce na warstwę wody. Dodatkowo warto zasilić substrat dobrze rozłożonym kompostem o strukturze tłustej ziemi oraz ewentualnie startową dawką nawozu mineralnego lub granulowanego obornika.

Do nawożenia lotosów stosowaliśmy do tej pory koreczki nawozowe osmocote (7,5 g), w proporcjach:

- 4 koreczki dla dużych odmian (65-90 l),
- 2 koreczki dla średnich odmian (45 l),
- 1 koreczek dla małych odmian (<25 l).

Nawóz umieszczamy na dnie kastry, z dala od brzegów pojemnika, aby rosnące pędy nie miały bezpośredniego kontaktu z nawozem, co groziłoby uszkodzeniem kłączy.

Przy sadzeniu kłączy należy zachować szczególną ostrożność, ponieważ są bardzo kruche. Uszkodzenie może znacznie spowolnić wzrost rośliny, a w najgorszym przypadku nawet ją zabić. Przed sadzeniem należy wstępnie zwilżyć podłoże i wymieszać ziemię, aby uzyskała konsystencję gęstego ciasta. Następnie wykonujemy płytkie wgłębienie, w które umieszczamy kłącze, tak aby charakterystyczne "rogi", z których wyrosną liście, znajdowały się ponad poziomem podłoża. Potem przykrywamy cienką warstwą ziemi i uzupełniamy wodę do poziomu czubków pędów. Jeśli ziemia jest zbyt lekka i kłącze wypływa na powierzchnię, można je lekko zagłębić lub obciążyć płaskim, gładkim kamieniem lub bryłką gliny.

Uprawa lotosu z nasion

Alternatywnym sposobem wyhodowania lotosu jest wysiew nasion. Warto jednak pamiętać, że przy tej metodzie nigdy nie mamy pewności, jak będzie wyglądała nowa odmiana. Najbardziej przewidywalne są siewki dzikorosnących odmian, takich jak Nelumbo lutea czy Nelumbo nucifera var. komarovii, o ile nasiona pochodzą z kwiatów zapylonych pyłkiem tej samej odmiany.

Najlepszym okresem na wysiew jest maj, kiedy dni są już ciepłe i długie, a młode rośliny mają nadal wystarczająco dużo czasu na wytworzenie zimujących kłączy. Nasiona lotosu są długowieczne i mogą kiełkować nawet po setkach lat dzięki bardzo twardej, wodoodpornej łupinie. Aby przyspieszyć kiełkowanie z miesięcy lub lat do kilku dni, nasiona należy poddać skaryfikacji – uszkodzić łupinę, by umożliwić przenikanie wody. Można to zrobić, delikatnie spiłowując łupinę (np. papierem ściernym) lub odcinając jej fragment (np. nożykiem segmentowym). Zabieg należy przeprowadzić przy końcu nasiona z niewielkim wgłębieniem lub na jego boku.

Po skaryfikacji nasiona należy umieścić w wodzie w ciepłym i dobrze oświetlonym miejscu. Te, które opadną na dno, mają większe szanse na wykiełkowanie, natomiast nasiona unoszące się na powierzchni mogą nie kiełkować lub dać słabsze rośliny. Wodę należy regularnie zmieniać – przynajmniej raz dziennie. Siewki mogą być przesadzone do gruntu, gdy pojawią się pierwsze dwa liście i korzenie. Na początkowym etapie nie należy ich nawozić – można to zrobić dopiero, gdy lotos wypuści kilka stojących liści.

Młoda siewka lotosu przed sadzeniem

Dalsza uprawa

W trakcie sezonu uprawa lotosu skupia się na regularnym uzupełnianiu odparowanej wody, usuwaniu martwych liści oraz nawożeniu. Nawożenie można rozpocząć dopiero wtedy, gdy lotos wypuści pierwsze stojące liście, powtarzając je co 20-30 dni. Dotychczas stosowaliśmy schemat nawożenia: 2-2-1 koreczków nawozowych (7,5 g) dla dużych i średnich lotosów oraz 1-1-1 dla małych odmian. Koreczki należy ostrożnie umieścić w środkowej części pojemnika, gdzie natrafimy na zdecydowanie mniej pędów.

Dobranie idealnych dawek nawozu i odstępów czasowych pomiędzy nimi wymaga pewnego wyczucia, które można nabyć wyłącznie uprawiając i obserwując swoje lotosy. Nie warto zrażać się początkowymi niepowodzeniami i pamiętać o kilku podstawowych zasadach:
- Przenawożony lotos będzie wypuszczał wiele liści, ale mało lub żadnych pąków kwiatowych.
- Liście "najedzonego" lotosu będą miały niebieskawy odcień. Limonkowo-cytrynowy odcień może świadczyć o kończących się składnikach pokarmowych.
- Można łatwo uzupełnić nawóz, jeżeli dawka była za mała, ale będzie trudno go usunąć, jeżeli była za duża.

W 2024 roku udało nam się uzyskać wyjątkowo dużo kwiatów, mimo że znacząco ograniczyliśmy nawożenie. Może to być efekt wyjątkowo słonecznego sezonu, dlatego będziemy dalej testować różne metody i dzielić się wynikami. Dodatkowo przetestowaliśmy nawożenie wyłącznie mieszanką dojrzałego kompostu i gliny. Zasilany w ten sposób lotos zakwitł i zawiązał nasiona.

Pąki lotosu

Zimowanie

Aby przezimować lotos, należy przyciąć zaschnięte jesienią liście powyżej poziomu wody i umieścić pojemnik z rośliną w chłodnym miejscu, gdzie temperatura nie spada poniżej 0°C – idealny zakres to 4-10°C. Może to być szklarnia, nieogrzewana piwnica lub garaż. Ważne, aby podłoże, w którym znajdują się kłącza, nigdy nie wyschło. Alternatywnie lotosy można zimować na dnie oczka wodnego, pod warunkiem, że będą umieszczone na takiej głębokości, by nie zostały skute lodem.

Mieliśmy już udane próby zimowania lotosów w pojemnikach pozostawionych na zewnątrz bez dodatkowego zabezpieczenia, jednak taka metoda jest obarczona dużym ryzykiem utraty roślin, dlatego jej nie polecamy.

Lotos po przezimowaniu wypuszczający pierwsze liście

Zbieranie kłączy

Najpóźniej po dwóch latach uprawy warto odmłodzić lotos, zbierając zimujące kłącza. Najlepszym momentem na to jest początek sezonu wegetacyjnego – zazwyczaj pod koniec lutego lub w marcu, w zależności od pogody. Pojemnik z lotosem należy przewrócić i zdjąć, odsłaniając kłącza. Jeśli sezon i zimowanie były udane, wokół brzegów pojemnika zobaczymy białe lub pomarańczowe kłącza. Jeśli mają odcień fioletowy lub różowy i są miękkie w dotyku, najprawdopodobniej przemarzły.

Kłącza należy dokładnie opłukać wodą pod ciśnieniem, usuwając nadmiar podłoża. Zobaczymy wtedy liczne cienkie pędy letnie, które nie nadają się do dalszego wzrostu. Następnie przystępujemy do wycięcia zdrowych, przypominających banany kłączy. Między nimi znajdują się węzły krzewienia z zeszłorocznymi korzeniami – nowa sadzonka powinna mieć co najmniej dwa takie węzły. Po odmierzeniu odpowiedniej ilości segmentów, wykonujemy cięcie sekatorem za ostatnim węzłem. Jeśli to możliwe, należy unikać cięcia grubych kłączy, aby nie stracić zmagazynowanych w nich substancji odżywczych, przycinając zamiast tego bezwartościowe pędy letnie.

Przycięte sadzonki należy delikatnie wyjąć z plątaniny korzeni i pędów, ponieważ mogą już mieć długie, delikatne zawiązki liści. Zebrane kłącza można przez pewien czas przechowywać w czystej wodzie, ale jeśli na nieprzyciętych segmentach pojawią się oznaki chorobowe, takie jak gnicie czy pleśń, sadzenie należy przeprowadzić natychmiast.

Choroby i szkodniki

Lotosy to stosunkowo odporne rośliny, jednak czasami mogą wymagać interwencji w przypadku ataku szkodników. Dzięki temu, że kłącza lotosu są stale ukryte pod ziemią, szkodniki mogą przetrwać tylko do momentu jesiennego zasychania liści. Na wiosnę rośliny zaczynają wegetację od nowa, wolne od zagrożeń atakujących nadziemne części rośliny.

Mszyce – często pojawiają się na lotosach rosnących na zewnątrz, szczególnie na ogonkach liściowych, łodygach kwiatów oraz spodnich stronach liści. Można je zwalczać chemicznie, jednak w naszym przypadku wystarcza ręczne usuwanie mszyc.

Przędziorki – najczęściej atakują lotosy w tunelach foliowych i szklarniach podczas upałów, gdy wilgotność powietrza jest obniżona. Te drobne pajęczaki powodują rdzawe, drobne, punktowe uszkodzenia i tworzą niewielkie oprzędy na wierzchnich stronach liści. Przędziorki nie tolerują wody ani wysokiej wilgotności, dlatego spłukiwanie roślin wodą jest dobrym sposobem na ograniczenie ich obecności.

Mączniak prawdziwy – pojawia się zazwyczaj pod koniec sezonu, tworząc biały nalot na wierzchniej stronie liści. Najczęściej atakuje rośliny w słabo wentylowanych miejscach, takich jak narożniki szklarni lub liście dotykające folii/szyb. Można ograniczyć jego rozprzestrzenianie, izolując porażone rośliny i usuwając zainfekowane liście. Choć mączniak rozprzestrzenia się dość szybko, nie stanowi poważnego zagrożenia dla lotosów – może osłabić rośliny, ale ich śmierć jest mało prawdopodobna.

Dodatkowo, liście mogą ulec uszkodzeniom na skutek przenawożenia lub poparzeń słonecznych.

Liść lotosu z przypaleniami uszkodzony przez przenawożenie